Targi, targi i po targach

Targi, targi i po targach

W mijającym tygodniu w halach Międzynarodowych Targów Poznańskich odbyły się dwie targowe imprezy - Home Decor i Meble Polska. Nie tylko mieliśmy własne stoisko, ale i uważnie przyjrzeliśmy się towarom oferowanym przez wystawców. Jednym zdaniem: jesteśmy rozczarowani. Nasze rozczarowanie nie oznacza jednak, że nie wyszukaliśmy żadnych perełek. Wręcz przeciwnie, znaleźliśmy stoiska, które bardzo nas zainteresowały.

Na początek chcemy podkreślić, że idea połączenia targów Home Decor i Meble Polska bardzo nam się spodobała. W jednym miejscu, a ściślej w dziewięciu sąsiadujących ze sobą pawilonach, mogliśmy przeczesywać stoiska z bibelotami, naczyniami, lampami, grzejnikami i meblami, a także wysłuchać zajmujących prelekcji.

Meble kuchenne, a więc to, co tygrysy lubią najbardziej, znajdowały się w nielicznie reprezentowanej opozycji do dziesiątek stoisk z meblami tapicerowanymi. Po odsianiu z tej grupy zestawów wartych kilkaset złotych, ustawionych byle jak i straszących obwieszonymi frontami, na polu bitwy zostało już tylko tylu producentów, ile palców u jednej dłoni. Nie oszukujmy się, na tych stoiskach nie znaleźliśmy rozwiązań, których byśmy dotąd nie znali, ale sposób wykończenia ekspozycji mocno je wyróżniał na tle "konkurencji".

Największe wrażenie zrobiła na nas wystawa włoskiego producenta mebli do zabudowy "Home Cucini". Spore stoisko zdominowały proste w formie nowoczesne aranżacje idealnie wpisujące się w obecnie panujące trendy. Włoski wystawca zadbał o wszystko, prócz doskonałej ekspozycji mebli pokazał także nowoczesny sprzęt AGD do zabudowy, a całość uzupełniły święcące triumfy na rynku okapy Falmec z podświetlanymi czaszami. Pamiętano także o odbiorcach o bardziej tradycyjnym guście. Całe stoisko niezwykle gustowne, bez krzykliwych kolorów. Wystawca zadbał o próbki pozostałych produktów ze swojej oferty i tablicę z dostępnymi uchwytami.

Mniejsze stoisko zaprezentowała polska firma "Stolkar". Producent spod Brodnicy nie szczędził na swoim największym układzie kuchennym, który wyposażył we wszystke możliwe udogodnienia. Kosze cargo i typu "magic corner" od firmy "Rejs", szuflady z elektrycznym wspomaganiem, szuflady wewnętrzne i cały szereg podnośników szafek górnych od "Bluma", a do tego ledowe podświetlanie szklanych półek i cokołów. Dzięki doskonałej obsłudze, potencjalny nabywca odchodził od stoiska zadowolony.

Warto wspomnieć jeszcze o propozycjach firm "Layman" i "Kam". Pierwsza zaprezentowała nowoczesną kuchnię z wysokiej jakości materiałów, w której każda zewnętrzna krawędź jest zaoblona poprzez zastosowanie specjalnych profili. Szklane uchwyty nadały zestawowi lekkości, a pomarańczowy panel wyrazu. Z kolei firma "Kam" udowodniła, że nawet kuchnia z tanich mateiałów nie musi być prosta i banalna. Prezentowany zestaw z frontami łączonymi z dwóch grubości płyt laminowanych wyglądał doskonale, a dla laika mógł nawet wydawać się wykonany z naturalnego drewna. Całości dopełniły licujące z frontami listwowe uchwyty. Takie pomysły lubimy najbardziej! Nie musi być drogo, żeby było ciekawie.


Próżno było szukać na targach stoisk któregoś z wielkich producentów krajowych, a szkoda.


Spory rozrzut poziomu panował również wśród wystawców targów Home Decor. Tandetne ozdóbki mieszały się z produktami wysokiej klasy. Naszą uwagę zwróciły stoiska firm "Anli Decoracryl", "Interstone" i "Kalmar". Pierwsza firma pokazała cały szereg wzorów paneli, w których naturalne elementy zatopiono w akrylu i obłożono z zewnątrz poliestrowymi płytami. Producent pokazywał przykładowe zastosowania w łazienkach, ale my oczyma wyobraźni widzieliśmy już podświetlone panele na kuchennymi blatami, a nawet fronty szuflad wykonane w tej techologii. "Interstone" zaprezentował fantazyjne wzory kamieni naturalnych, dla których także znaleźliśmy zastosowanie w kuchniach. "Kalmar" zaś całą gamę grzejników o nietuzinkowych kształtach dla osób wymagających czegoś więcej niż biały "kalafior", którego najchętniej byśmy czymś zasłonili.

Wiemy z doświadczenia, że powierzchnia wystawiennicza nie należy do najtańszych, tym bardziej dziwi nas podejście niektórych wystawców do prezentowania swoich wyrobów. Dziwi także chęć zaprezentowania niektórych - ujmijmy to delikatnie - mało reprezentacyjnych mebli i gadżetów. Najlepszym podsumowaniem imprezy byłoby zasłyszane w kuluarach stwierdzenie "Mediolan to to nie jest", ale czasu spędzonego na terenach MTP nie żałujemy. Liczymy, że za rok będzie lepiej.

09-03-2012

Ogłoszenia